Kroke na 17. Festiwalu Kultury Żydowskiej w Krakowie
Na ten koncert, inaugurujący blok muzycznych imprez tegorocznego Festiwalu Kultury Żydowskiej, bilety rozprzedano najszybciej. I niech żałują ci, którzy do Synagogi Kupa przyjść w sobotni wieczór na występ Kroke nie mogli.
Kroke, grające w czwórkę, z perkusistą Tomaszem Grochotem, dało wspaniały dwugodzinny koncert, po którym wielojęzyczna publiczność długo, a była już północ, nie chciała puścić owych wirtuozów z estrady, skłaniając owacjami na stojąco do bisów.

Tomasz Lato
Założone 15 lat temu trio Kroke to dziś jeden z czołowych zespołów Krakowa, koncertujących w wielu krajach Europy. Stąd też w rodzimym Krakowie, gdzie muzycy ukończyli Akademię Muzyczną, coraz rzadziej jest okazja ich słuchać. A właśnie minęło 15 lat od czasu, gdy Tomasz Kukurba (altówka, skrzypce, śpiew), Jerzy Bawoł (akordeon) i Tomasz Lato (kontrabas) założyli zespół, którym potem zachwycili się Steven Spielberg, Peter Gabriel czy Nigel Kennedy. Po okresie początkowym Kroke odeszło od muzyki klezmerskiej; ich kilka ostatnich płyt, wydawanych w berlińskiej wytwórni Oriente, dowodzi - na co wskazywał też, otwierając koncert Janusz Makuch, dyrektor Festiwalu Kultury Żydowskiej - że to, co proponuje Kroke, to już nie jest ani muzyka klezmerska, ani world music, ani jazz. To po prostu muzyka tego tria, w której słychać i harmonie klezmerskie, i brzmienia Bałkanów, i dźwięki Orientu; ten najpełniej zaistniał na ostatniej płycie zespołu "Seventh trip" - piękny temat z niej "Dance of the Snowflake" Kukurby zabrzmiał m.in. w sobotę.

Tomasz Kukurba
To był wspaniały akcent otwierający świat muzyki obecnego FKŻ; oczywiście pojawi się też Kroke w sobotę, w wielkim tradycyjnym koncercie "Szalom na Szerokiej".
WAK
Materiał z "Dziennika Polskiego", 25.06.2007
fot. Magdalena Klementowicz