Ważne informacje, zapowiedzi koncertów oraz inne ciekawostki
Wszystko, co chcielibyście wiedzieć, ale nie możecie znaleźć w innym miejscu
Kroke w Fabryce Schindlera
Parę dni temu w Krakowie przy ulicy Lipowej 4 otwarto Muzeum Fabryka Schindlera. Po trzech latach prac ruszyła wreszcie ekspozycja, ulokowana w dawnych pomieszczeniach fabryki naczyń emaliowanych. Pierwsze recenzje są bardzo pochwalne (a część nawet entuzjastyczna), więc chyba z czystym sumieniem możemy polecić wizytę na Lipowej 4. A czemu ta informacja znalazła się na stronie Kroke? Ano temu, że Kroke zagrało na uroczystym otwarciu Muzeum, a muzyka zespołu była dźwiękową ilustracją do archiwalnych nagrań filmowych, przypominających Kraków lat okupacji. Jeśli ktoś nie miał okazji wysłuchać i obejrzeć na żywo - może zerknąć tutaj i choć w części poczuć klimat tego niecodziennego występu.
Wywiad dla krakowskiej "Gazety Wyborczej"
Kroke przygotowuje się do udziału w imprezie w Southbank Centre, a w tak zwanym międzyczasie Jerzy Bawoł opowiada krakowskiej "Gazcie Wyborczej", że w Polsce mamy świetną, wyrobioną i wrażliwą publiczność (ba! pewnie, że mamy - sami jesteśmy publicznością, to wiemy), że siła tkwi w lokalności oraz zdradza, co się ciągnie sznurkiem. Wywiad jest krótki, ale jest, a to ostatnio rzadkość. Całość można znaleźć tutaj.
Kroke i Maja Sikorowska
30 kwietnia Kroke zagrało w krakowskim Kinoteatrze "Uciecha". Wyższa połowa redakcji nie była na tym koncercie z powodów zawodowych, niższa połowa redakcji nie była z powodów rodzinnych - obie połowy żałują, bo koncert był nietypowy. Kroke zagrało materiał z najnowszej płyty (no, to akurat jest typowe :-)), a w drugiej części zagrało wspólnie z Mają Sikorowską, której zbieżność nazwisk z Andrzejem Sikorowskim jest nieprzypadkowa. Nie byliśmy, nie widzieliśmy, mogliśmy jedynie poczytać niezawodnego przy takich okazjach Wacława Krupińskiego (który notabene był współgospodarzem wieczoru w "Uciesze". Całość artykułu Wacława Krupińskiego można znaleźć na stronach krakowskiego "Dziennika Polskiego", a fanów zespołu (oraz fanów Mai Sikorowskiej) ucieszy zapewne informacja, że oba "podmioty wykonawcze" mają zamiar nagrać wspólną płytę. Ciekawe tylko, kiedy i dlaczego trzeba będzie czekać tak długo? ;-)
Wirtualne Gęśle rozdane
I wszystko jasne - zgodnie z przewidywaniami "Wirtualne Gęśle" zdobyła wspólna płyta zespołów VooVoo i Haydamaky. Album "Out of Sight" znalazł się na miejscu ósmym i myślimy, że to chyba należy uznać za całkiem niezły wynik. Po pierwsze - bo płyta Kroke ukazała się w październiku, więc dość późno. Po drugie - bo kiedy się porówna kampanię promocyjną płyty-zwycięzcy z kampanią... dobra, przesadziliśmy z tą kampanią :-) Po trzecie... po czwarte... A tak naprawdę dlatego, że lepiej widzieć pozytywy niż negatywy i lepiej się cieszyć niż smucić, zwłaszcza jeśli cała sprawa jest w gruncie rzeczy tylko sympatyczną zabawą. Mogło być miejsce dzisiąte lub osiemnaste? Mogło. Więc ósme wcale nie jest złe. Tup!
Wirtualne Gęśle 2010
Zgodnie z wielowiekową (a przynajmniej paroletnią) tradycją - wiosną rusza plebiscyt "Wirtualne Gęśle", organizowany przez Radiowe Centrum Kultury Ludowej. Plebiscyt połączony jest wielowiekowymi (a przynajmniej paroletnimi) więzami przyjaźni z festiwalem "Nowa Tradycja" i daje internautom możliwość wybrania najlepszej ich zdaniem płyty folkowej roku. Oczywiście, określenie "płyta folkowa" jest szerokie jak akermańskie stepy i głębokie jak Bajkał, mieści w sobie stodwadzieściamilion gatunków, stylów i nastrojów muzycznych, ale nie w szufladkach przecież rzecz.
Z roku na rok konkurencja jest coraz mocniejsza, coraz więcej płyt kandyduje do tytułu Folkowego Fonogramu Roku (przyznawanego przez jury) i do nagrody "Wirtualnych Gęśli" (przyznawanych przez internautów). W obecnej edycji bierze udział 57 płyt - od hardcorowego folkloru polsko-nizinnego przez orientalne brzmienia sufistyczne... sufizmatyczne... no, osadzone w nurcie islamskiej mistyki, muzykę Bałkanów, Hiszpanii, dźwięki celtyckie, aż po muzykę warszawskich podwórek i heavy folkowe riffy neo-pogan (to brzmi... co najmniej intrygująco).
W tym szacownym gronie znalazła się także najnowsza płyta zespołu Kroke "Out of Sight" i nie, żebyśmy do czegoś namawali, ale dyskretnie zasugerować chyba możemy, prawda?
Szczegółowe informacje o zasadach głosowania można znaleźć na stronie konkursu, listę podmiotów wykonawczych można znaleźć tutaj, a na zachętę dodamy, że można głosować na 5 płyt, wybrać "najciekawszą okładkę 2009" i jeszcze wygrać nagrody. Oczywiście, atrakcyjne.
Wywiady, autografy...
Odnotowujemy pierwszy w tym roku wywiad z zespołem Kroke. W roli wywiadowcy wystąpił tajemniczy Doktor Agon, a w roli zespołu Kroke - Jerzy Bawoł. Całość ukazała się na portalu Yeppy.pl i można ją przeczytać tutaj.
Wywiad ilustrują dwa zdjęcia, ale autor wywiadu zapomniał (zapewne przez roztargnienie) podać nazwiska fotografów, dyskretnie więc uzupełniamy ten brak. Zdjęcie pierwsze jest strasznie stare i strasznie spikselowane, co pewnie zmartwi Bartłomieja Jarosza, który jest jego autorem, a zdjęcie drugie pochodzi z koncertu na placu Wolnica w 2008 roku, zaś jego autorką jest piękniejsza i zdolniejsza połowa redakcji niniejszo-tutejszej strony czyli Magda Klementowicz.